
To miał być rozsądny zakup. Ogłoszenie wyglądało w porządku, był przyjemny kontakt ze Sprzedawcą, ten zgodził się nawet na sprawdzenie numeru VIN pojazdu na popularnej stronie internetowej. Później już tylko jazda próbna i podpisanie umowy. Zakup – wydawało by się – jak każdy inny.
Ale już następnego dnia okazało się, że świeżo kupione auto jest uszkodzone – a numer VIN fałszywy.
Autor: Łukasz Szymański
W tym artykule dowiesz się, dlaczego sprawdzenie VIN pojazdu nie zawsze wystarczy, poznasz prawdziwą historię oszustwa i dowiesz się, gdzie znaleźć sprawdzone auta używane.
1. Sprawdzenie VIN to za mało, czyli historia oszustwa
39-letni mieszkaniec Sandomierza znalazł na portalu ogłoszeniowym ofertę sprzedaży Audi. Samochód miał być w idealnym stanie. Zainteresowany Kupujący skontaktował się telefonicznie ze Sprzedawcą, zweryfikował historię pojazdu po numerze VIN, przyjechał na teren gminy Nowy Wiśnicz, odbył jazdę próbną i sfinalizował transakcję. W rozliczeniu oddał swojego Seata wartego około 105 tys. zł i dopłacił jeszcze 25 tys. zł. Na tym etapie wszystko wyglądało legalnie, uczciwie i wiarygodnie.
Problem pojawił się niemal od razu. Już następnego dnia okazało się, że kupione Audi ma usterki techniczne i uszkodzenia, których naprawa będzie niezwykle kosztowna. Gdy nabywca chciał odstąpić od umowy, sprzedający nie zgodził się na to. Po czasie, policjanci ustalili, że już podczas rozmów telefonicznych 47-letni sprzedawca przekazał kupującemu błędny numer VIN. W efekcie sprawdzony został nie ten samochód, który rzeczywiście trafił do sprzedaży.
Faktyczny pojazd brał udział aż w siedmiu zdarzeniach drogowych, a ostatnie zostało zakwalifikowane jako szkoda całkowita.
źródło: Małopolska Policja
Kupujący chcąc się zabezpieczyć – zrobił coś, co wielu osobom wydaje się podstawowym krokiem, czyli sprawdzenie VIN pojazdu. Problem polegał na tym, że sama weryfikacja numeru VIN może okazać się niewystarczająca.
2. Dlaczego ten przypadek jest tak ważny?
Bo nie przypomina „oczywistego oszustwa”. Nie było historii o samochodzie sprzedawanym za pół ceny, nie było dziwnego spotkania na parkingu o północy ani niejasnych zapisów umowy. Był popularny portal ogłoszeniowy, prosty kontakt telefoniczny, jazda próbna i zwyczajnie wyglądające dokumenty. Czyli dokładnie ten zestaw, przy którym wielu kupujących czuje, że „zrobili wszystko, co trzeba”. A jednak to nie wystarczyło.
To pokazuje bardzo ważną rzecz: na rynku aut używanych zagrożenie nie zawsze wygląda podejrzanie. Czasem wygląda zwyczajnie, spokojnie i wiarygodnie. Właśnie dlatego tak wiele osób wpada w pułapkę nie dlatego, że są nierozsądne, ale dlatego, że nie mają jak samodzielnie wychwycić wszystkich manipulacji.
Przeczytaj także: Zakup samochodu od ukrytego handlarza
3. Co „wydaje się” bezpieczne czyli gdzie jest luka w zabezpieczeniu?
| Sytuacja | Co wydaje się bezpieczne | Gdzie jest luka |
|---|---|---|
| Sprawdzenie VIN | Numer VIN się zgadza, więc historia auta jest znana | VIN może dotyczyć innego pojazdu niż ten, który faktycznie kupujesz |
| Jazda próbna | Auto dobrze się prowadzi i nic niepokojącego nie słychać | Jazda próbna nie ujawnia historii szkód ani ukrytych usterek |
| Wygląd auta | Samochód wygląda bardzo dobrze, zadbany lakier i wnętrze | Auto mogło być po poważnych naprawach lub przygotowane tylko „pod sprzedaż” |
| Rozmowa ze sprzedawcą | Sprzedawca wydaje się konkretny i wiarygodny | Profesjonalna rozmowa nie oznacza pełnej transparentności informacji |
| Podpisanie umowy | Dokumenty są podpisane, więc transakcja jest bezpieczna | Problemy zaczynają się po zakupie, gdy ujawniają się wady, brak wsparcia i realnego zabezpieczenia |
Jak widać, problem nie polega na tym, że kupujący nie są ostrożni. Problem polega na tym, że nawet rozsądne działania nie zawsze pozwalają wykryć wszystkie zagrożenia. Dlatego tak ważne jest nie tylko to, co sprawdzasz przed zakupem, ale także to, jakie masz zabezpieczenie już po nim.
4. Oszustwa na rynku aut używanych nie są rzadkością
Ta historia, to nie tylko pechowy przypadek. To przestroga – że na rynku aut używanych wciąż można natrafić na nieuczciwych Sprzedawców. Manipulacja przy numerze VIN, zaliczki za nieistniejące auta i oszustwa przy podpisywaniu umów – to tylko wierzchołek góry lodowej.
Aby dowiedzieć się więcej o oszustwach na rynku aut używanych przeczytaj: Najczęstsze oszustwa przy zakupie samochodu używanego
Zamiast próbować zweryfikować wszystko samemu – od analizy umowy, stanu technicznego pojazdu po sprawdzenie VIN – można też wybrać prostszą drogę i zaufać sprawdzonym źródłom. Takim miejscem jest Program samochodyZgwarancja.pl.
SamochodyZgwarancja.pl to miejsce oparte na trzech podstawowych wartościach:
- Jedynie sprawdzonych, Autoryzowanych Sprzedawcach
- Zweryfikowanych opiniach prawdziwych Klientów
- i Gwarancji GetHelp.pl w cenie każdego pojazdu
To system stworzony po to by zapewnić Ci bezpieczeństwo na trudnym i często nieprzewidywalnym – rynku aut używanych.
Podsumowanie
Historia podmienionym VINem Audi pokazuje coś, co dla wielu kupujących może być zaskakujące — nawet jeśli podejdziesz do zakupu auta używanego rozsądnie, sprawdzisz numer VIN, obejrzysz samochód i podpiszesz umowę, nadal możesz nie zauważyć wszystkiego. Problem nie polega więc na braku ostrożności, tylko na tym, że na rynku samochodów używanych istnieją sytuacje, których po prostu nie da się w pełni zweryfikować samodzielnie przed zakupem.
Jeśli więc szukasz dobrego auta używanego i chcesz podjąć spokojną, przemyślaną decyzję, warto poznać samochodyzgwarancja.pl i sprawdzić dostępne oferty. Bo w praktyce nie chodzi o to, żeby uniknąć każdego ryzyka — chodzi o to, żeby mieć pewność, że nie zostaniesz z nim sam.
